sobota, 1 września 2012

ludzkie serce

Dzisiaj razem z moją kochaną Esterką przeżyłyśmy coś niesamowitego:
Odwiedziłyśmy schronisko dla zwierząt.
Nie mam słów dla pozbywaczy - niestety nie ludzi.
Wszystkie zwierzęce mordy prosiły o zabranie. Albo chodziaż spacer...

W schronisku pracują wolontariusze ze stowarzyszenia APORT. Pomagają, odpowiadają o zwierzętach, socjalizują.
Można przywieźć karmę, obroże. Niedługo znowu pojedziemy.
Jedna Pani, która właśnie wyprowadzała Powera na spacer, powiedziała, że to skuteczny sposób na "doła".


UDOSTĘPNIJ TEN POST

1 komentarz :

  1. I zgadzam się z nią - w domu alergia a jakiś kontakt z pieskami jest potrzebny :) ewa

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję bardzo za pozostawienie komentarza . Mimo, że nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie , należy wiedzieć, że są one zawsze mile widziane!
Przepraszam, ale komentarze niecenzuralne będą usuwane.
Lila

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.