środa, 31 maja 2017

odwiedziny

Corocznie w maju jadę do mamy. Tym razem, podczas tego urlopu, trafiłam na świetną pogodę.
Morze cichutkie i jego dobroci zaaplikowane.
Po powrocie do domu czekały na mnie wyjątkowo zgodne zwierzęta.
Inne odwiedziny: Borsuk na kompoście 



po chwili uciekł wystraszony
kilka dni potem spał sobie rano na skoszonej trawie
(zdjęcia robiłam o zmierzchu  telefonem)

UDOSTĘPNIJ TEN POST

2 komentarze :

  1. Fajnie mieć mamę nad morzem:) Borsuka nie widziałam nigdy na własne oczy. Widocznie dobrze mu u Ciebie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję bardzo za pozostawienie komentarza . Mimo, że nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie , należy wiedzieć, że są one zawsze mile widziane!
Przepraszam, ale komentarze niecenzuralne będą usuwane.
Lila

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.