sobota, 24 grudnia 2011

wspomnienia

Wyjęłam z szafy serwetki mojej bratowej.
W wirtualnej postaci pewnie dłużej się zachowają.
Przyznam, że nie lubię wyszywać ani riszeliować.
Te dzieła warto pokazać, ponieważ wykonywane były w czasach gdy nie było materiałów, nici i wzorów do odkalkowania.
Świetnie wtedy się uzupełniałyśmy. Wyszywanko i dzierganko.
UDOSTĘPNIJ TEN POST

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz


Dziękuję bardzo za pozostawienie komentarza . Mimo, że nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie , należy wiedzieć, że są one zawsze mile widziane!
Przepraszam, ale komentarze niecenzuralne będą usuwane.
Lila

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.