sobota, 27 października 2012

podnoszę temperaturę

U nas zima. Miałam jechać do mamy... Dobry wybór.
Aby było cieplej i weselej robię kolejną nalewkę. Aroniowo-rozmarynową.

Owoce aronii zawdzięczają swe terapeutyczne właściwości bioflawonoidom i rutynie. Te właśnie składniki zapewniają całkiem dobrą kondycję naczyniom krwionośnym.

Moja nalewka zawiera:
Aronię w ilości 2 kg, 4 litry wody gotowałam,  przez 30 minut. Po ostudzeniu przetarłam owoce aronii, dodałam 1,5kg cukru oraz   pigwę- kilka owoców-  dla wyrazistości koloru aronii. Gotowałam do rozpuszczenia cukru. Po ostudzeniu dodałam 0,5 l spirytusu, 0,5 l wódki białej, 5szt  20 cm gałązek rozmarynu z własnej  hodowli., który właśnie wniosłam na zimę do domu.


 


1 komentarz:

  1. Twoje przepisy na nalewki z aronią zapisałam sobie na czerwono w zeszycie .Niestety do wykorzystania w przyszłym roku ,bo w tym ,swoje działkowe owoce oddałam w dobre ręce .Ale przecież nic straconego
    Ciekawa jestem smaku ,bo jeszcze się z takimi nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję bardzo za pozostawienie komentarza .
Przepraszam, ale komentarze niecenzuralne będą usuwane.
Lila